LOVE ME TINDER

 

Z Tindera korzysta jeden na trzydzieści polskich internautów – donosi raport z reprezentatywnych badań IRCenter przeprowadzonych w lutym 2017 roku. Po co nam Tinder i dlaczego z niego korzystamy? Chodźcie na pierwszy tekst!

Dlaczego korzystamy z Tindera?

Do 2016 roku Tinder połączył ze sobą ludzi 10 miliardów razy i wpisał się we współczesną kulturę randkowania. Pomimo relatywnie dużej liczby światowych użytkowników, póki co społeczność naukowa socjologów nie ekscytuje się nadmiernie tą popularną aplikacją do e-randkowania. Dotychczasowe badania (głównie psychologów) wskazują jednak na cztery podstawowe czynniki motywacyjne w sięganiu po tego rodzaju technologiczne inicjacje kontaktów międzyludzkich.

Pierwszym jest czynnik interakcji społecznych. Chodzi przede wszystkim o znalezienie bratniej duszy lub partnera seksualnego. W ten „worek” wrzucić można także chęć budowania/poszerzania swojej sieci kontaktów towarzyskich, czyli poszukiwanie nowych znajomych.

Drugi to czynnik rozrywkowy. Tinder to po prostu sposób na nudę. Korzystanie z aplikacji może przyjmować formę zabawy i spędzania wolnego czasu. Zdaniem niektórych badaczy, to także zaspokajanie ciekawości społecznej. No bo kogo, nie interesuje czy na Tinderze jest sąsiad z bloku czy koleżanka z pracy? Moi studenci mówią, że nie ma takich osób i ja im wierzę. Informacja o obecności w aplikacji randkowej znajomych, przełożonych, profesorów, itd. potrafi rozgrzać towarzyskie dyskusje bardziej niż każde doniesienie z Pudelka. To też mówią mi studenci. I ja nadal im wierzę.

Trzeci czynnik to czynnik eksploracji tożsamości. Poprzez użytkowanie Tindera umacniamy wizję siebie, podnosimy własną samoocenę, wzmacniamy ego. Dzieje się to poprzez uzyskiwanie informacji zwrotnych od innych użytkowników. O ile oczywiście ktoś przesuwa w prawo.

Last but least, to czynnik informacyjny. Człowiek potrzebuje porównania społecznego, punktów odniesienia i uzyskania informacji o atrakcyjności (własnej i innych użytkowników).

Jak pewnie sami zauważyliście, czynniki te są w zasadzie motywacjami korzystania z każdej aplikacji czy portalu randkowego. A nawet zaryzykuję, że generalnie społecznościowego. Pytanie zatem brzmi:

Dlaczego właśnie Tinder?

Leah E. LeFebvre postanowiła zapytać amerykańskich użytkowników Tindera, dlaczego zdecydowali się pobrać właśnie tę aplikację na swoje smartfony. I co może zaskakiwać, najpowszechniejszym powodem była jej popularność. Blisko połowa uczestników badania przyznała, że wybrali Tindera za sprawą marketingu i reklamy. Wskazywali, że korzystają z niej ich znajomi i przyjaciele, więc sami także postanowili spróbować. Poza tym, niemal 8% wskazało na ciekawość. Wszechobecne dyskusje na temat tinderowych randek owocowały tym, że nie chcieli wykluczać siebie z rozmów prowadzonych w kręgu towarzyskim.

Inne podawane powody pobrania Tindera to te, do których aplikacja została stworzona. Jednak znajdowały się one w mniejszości. Poszukiwanie możliwości nawiązywania relacji romantycznych, platonicznych, czy po prostu towarzystwa zadeklarowało niespełna 9% badanych. Nieco ponad 5% przyznało wprost, że na Tinderze prowadzą poszukiwania przelotnych znajomości, w tym także tych opartych na obcowaniu seksualnym. Wniosek?

Tinder jest wieloaspektowy i nie powinien być postrzegany wyłącznie z piętnem aplikacji seksualnej.

Leah E. LeFebvre, Department of Communication and Journalism, University of Wyoming

Również w deklaracjach młodych (18-30 lat) Australijczyków dominują motywacje takie jak poznawanie nowych ludzi, prowadzenie rozmów wirtualnych, nawiązywanie przyjaźni, a dopiero później seks. Czego to dowodzi? Oczywiście może dowodzić tego, że ludzie nie chcą być postrzegani jako płytcy w relacjach – i w związku z tym kłamią. Większość badań odnośnie korzystania z Tindera to przecież „tylko” deklaracje. Bardziej optymistyczny wariant zakłada, że za pośrednictwem świata online poszukują wartościowych znajomości. Może dlatego, że w świecie offline mają z tym trudności, co w sumie czyni ten wniosek mniej optymistycznym niż zakładałam.

W każdym razie, badania dotyczące motywacji korzystania z Tindera dość jednoznacznie wskazują, że jest on kolejnym przejawem modelu rzeczywistości rozszerzonej w której przyszło nam żyć. I że strefa online i offline to nie są już dwie osobne płaszczyzny życia, lecz nieustannie przenikające się wymiary współczesnego jestestwa.

Kobiety częściej korzystają z Tindera, by znaleźć miłość i zwiększyć swoją samoocenę. Mężczyźni – by znaleźć niezobowiązujący seks

To powszechne przekonanie potwierdzają m.in. badania zespołu badawczego z Węgier i Rumunii opublikowane w 2018 roku. Co ciekawe, im starsi byli użytkownicy serwisu randkowego, tym większą skłonność mieli do poszukiwania na nim przede wszystkim partnerów seksualnych. Kto jeszcze korzysta z Tindera głównie w tym celu? Osoby mało SUMIEnne, co w SUMIE (wiem, głupie, ale mnie śmieszy) ma sens: po co się wysilać i marnować energię na budowę trwałych relacji, o które ostatecznie trzeba dbać? Nie ma po co. Ja to całkiem rozumiem.

Węgierscy ekstrawertycy częściej korzystali z Tindera motywowani nudą, co nas, polskich introwertyków zupełnie dziwi, bo my nie wiemy, co to. (Nuda, nie Tinder.) Neurotykom głównie zależało na podniesieniu samooceny, podobnie jak osobom o łagodnym i ugodowym usposobieniu (cokolwiek to znaczy), z tym, że ci ostatni to jeszcze chcieli miłość romantyczną odnaleźć i w sumie okazywało się, że też się trochę nudzą.

Ale do brzegu. Pierwsza ważna konkluzja jest taka (ostrzegam, może być brutalna):

Tinder nie gwarantuje zmiany życia intymnego wszystkim użytkownikom.

Lyndsay Newett, University of Tasmania; Brendan Churchill, University of Melbourne; Brady Robards, Monash University

Druga ważna konkluzja jest taka, że jeśli szukacie na Tinderze partnera/ów seksualnych i/lub chcecie wzmocnić poczucie własnej wartości, to prawdopodobnie jesteście niestabilni emocjonalnie i macie kiepską zdolność do radzenia sobie ze stresem. Sad but (probably) true.

To, co? Swipe Right i czytamy się wkrótce?

Źródełka:

  • LeFebvre, L.E. (2017). Swiping me off my feet: Explicating relationship initiation on Tinder. Journal od Social and Personal Relationships, 35(9).
  • Orosz, G. et al. (2018). The Personality, motivational, and need-based background of problematic Tinder use. Journal of Behavioral Addictions, 7(2).
  • Ranzini G., Lutz C. (2016). Love at first swipe? Explaining Tinder self-presentation and motives. Mobile Media & Communication, 5(1).


 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kasika
7 miesięcy temu

Super tytuł, uwielbiam takie gry słowne! Kurczę, często się zastanawiałam nad tym, czy są jakieś badania nad tym, czego szukają użytkownicy Tindera – czy to powszechne „kobiety związku, mężczyźni seksu” się sprawdza po zbadaniu. Fajnie, że tu trafiłam 🙂

Przyszła mi jednak jedna rzecz do głowy: czy badani ludzie na pewno odpowiadali zgodnie z faktycznymi pobudkami? Faceci przecież mogli chcieć wyjść na takich macho, co to nie chcą się angażować (bo tak się ogólnie sądzi), a kobiety wręcz odwrotnie. Wynikłoby z tego, że nie da się sprawdzić…

Inga
7 miesięcy temu

Mnie nawet nigdy nie kusiło, ale może dlatego że leci rok jak jestem z moim partnerem ;)a wiem ze osoby któe korzystały nie znalazły tam miłości swojego zycia, w zasadzie to nic nie znalazły

Po prostu MAMA
7 miesięcy temu

Przez długi czas nawet nie wiedziałam co to ten cały Tinder… Jak już wiem, nie mam ochoty tego poznać…

trackback

[…] i Jurka pytam o indywidualne doświadczenia jako użytkowników Tindera, stereotypy z którymi się spotykają, motywacje do założenia kont, a także rady, jak szukać, […]

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x